niedziela, 4 października 2015

Pod październikowym niebem, jesień coraz śmielej zapuszcza się do lasu i ogrodu. Dni jasne, ciepłe, piękne, kwitną kwiaty, osy przylatują do ptasich poideł. Koty leżakują na słonecznym parapecie. Z nikąd pojawiają się dokuczliwe muchy. Słońce jeszcze tak miło rozleniwia, ale sikorki nie bacząc na słoneczne promienie, w zawrotnym tempie opróżniają karmnik z pestek. Rankami, psy niechętnie opuszczają swoje legowiska. Wieczory zmuszają do opatulania się ciepłą chustą. Przed nocą rozpalam w piecu, by grzać się w jego cieple i śledzić  taniec ognia na ścianie i suficie …  .

Coraz częściej niepokój zakrada się do duszy – czy zdążę przed przymrozkami ze wszystkim …  .















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz