Jesienna niedziela
Poranne niebo wróżyło piękny
dzień, planów więc miałam co niemiara. Napływające chmury i coraz silniejszy wiar przegoniły mnie z ogrodu. Zabrałam więc psy
na spacer do lasu. Las, jeszcze nie rozświetlony złotymi liśćmi, był dziś wyjątkowo
ponury. Moja ulubiona aleja jeszcze cała w zieleni. Dębom jesień zaczyna
przebarwiać już liście. Niosące się ponad łąkami odgłosy strzałów niepokoiły
psy tak bardzo, że trzeba było wracać.





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz