Między deszczem a mżawką
Ciepło, chciałoby się popracować w ogrodzie ale
naprzemienne opady wymuszają powrót do
domu. W południe, niebo pojaśniało wróżąc miły spacer po lesie i łąkach. Las
coraz bardziej płonie czerwienią dębów, żółkną brzozy i jarzębiny. Nad łąkami
woda wisi w powietrzu. Ogród drzemie pod patchworkową kołderką z zielonych
liści morwy. Cierpliwie czekam na
ciepłe, jasne dni - bo moc pracy przede
mną.























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz