Fryderyk – „Fredzio”
Kaprys dziecka. Brak
odpowiedzialności dorosłych. Rodzinne wakacje.
Pies wrzucony do worka.
Worek związany drutem. Jazda do lasu.
Tym razem „litościwy”
człowiek rozsupłał drut i sześciomiesięcznego szczeniaka „tylko” porzucił w lesie.
Psiak zimną i deszczową noc spędził – na łonie natury. Znalazł mnie w ogródku
dopiero następnego dnia, koło południa. Miał obrożę przeciwpchelną i na sobie
przeszło 40 pcheł. Był chudy… .
Jest już zbadany,
zaszczepiony, odrobaczony i pozbawiony pcheł. Jest bystry, czujny i posłuszny.
Jest członkiem rodziny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz