czwartek, 4 sierpnia 2016

„Bogusie”
Rok temu dostałam od sąsiadki garść nasion kwiatków, które urzekły mnie „bieliźnianym” kolorem płatków. Nasionka wysiane na moich piaseczkach długo nie miały ochoty, a pewnie i siły na wykiełkowanie. Nie wiem co bardziej poskutkowało moje prośby, żeby rosły czy gnojówka z pokrzyw, którą zasilałam je obficie. A może jedno i drugie – bo po deszczach nastąpiła prawdziwa eksplozja kwiatków i kwiateczków – ku mojemu zdumieniu  najwięcej urosło „mutantów” tych wściekle różowych. Teraz więc nie mogę się już doczekać ich nasion i tego co z nich wyrośnie w przyszłym roku.

Sąsiadka mówiła, że to są ślazy, ja nazwałam je od jej imienia – „Bogusiami”.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz