czwartek, 13 lipca 2017

Czarna morwa
Mokry marzec i kwiecień wyraźnie poprawił stan drzew morwy. Tegoroczny „wysyp” owoców jest imponujący. Wkładam owoce do słoików, podjadam kilka razy dziennie, wrzucam do galaretek, systematycznie obdarowuję sąsiadkę i zwyczajnie się cieszę z ich urodzaju. Zwłaszcza, że te za domem mają bardzo duże owoce.
„Na morwy” przylatuje cała gromada chętnych: ptaszyska, osy, motyle i … oczywiście roje much.
Uszkodzone wędrują na kompost. Sporo – w naturalny sposób zasila grządki z bylinami i pas ziemi, na której rosną bukszpany.

A, że rąk nie sposób domyć, no trudno …

środa, 12 lipca 2017

Lipcowe podwórko ...











poniedziałek, 3 lipca 2017

Przemiana
Jeszcze jestem pąkiem ale wkrótce będę kwiatem ...







niedziela, 2 lipca 2017

Drugi dzień lipca ...
kwitną lipy, dziewanny i nasturcje.
Niebo szare, wiatr tańczy w gałęziach.
Owoce morwy - nasiąknięte deszczem  - "zgubiły" całą słodycz. Nadmiar wody nie przeszkadza czarnej porzeczce, a i poziomki wydają się być zadowolone z dodatkowych "dostaw" wody.





sobota, 1 lipca 2017

Kwiatki w kolorze ... deszczu