Oczekiwanie ...
czwartek, 21 grudnia 2017
poniedziałek, 11 grudnia 2017
środa, 22 listopada 2017
sobota, 18 listopada 2017
Do wczoraj listopad czarował, mamił i usypiał czujność. Na
podwórku i w ogrodzie oczy cieszyły kwitnące kwiaty: kosmos (onętek),
złocienie, nasturcje, warszawianki, nagietki i rudbekie. W lesie można było
wejść na gąski i podgrzybki. W południe, w słońcu – wystarczyło zamknąć oczy,
usadowić się w zacisznym miejscu i pomarzyć o niebieskich migdałach…
Noc – z niebem usianym gwiazdami – czarowała aksamitną
ciszą.
A rankiem przymrozek pobielił pola …, zmroził pąki kwiatów i
pognał mnie do roboty. Usypałam kopczyki wokół róż, barbuli, pięknotki i
złocieni, otuliłam jutowymi workami krzewy ketmii syryjskiej. Wybrałam wodę z
beczek, obficie podlewając krzewy w przedogródku i kiedy miałam już zrobić
sobie przerwę na aroniową herbatkę – pojawił się sąsiad z krzewami leszczyny …
.
środa, 1 listopada 2017
czwartek, 13 lipca 2017
Czarna morwa
Mokry marzec i kwiecień wyraźnie
poprawił stan drzew morwy. Tegoroczny „wysyp” owoców jest imponujący. Wkładam
owoce do słoików, podjadam kilka razy dziennie, wrzucam do galaretek,
systematycznie obdarowuję sąsiadkę i zwyczajnie się cieszę z ich urodzaju. Zwłaszcza,
że te za domem mają bardzo duże owoce.
„Na morwy” przylatuje cała
gromada chętnych: ptaszyska, osy, motyle i … oczywiście roje much.
Uszkodzone wędrują na kompost.
Sporo – w naturalny sposób zasila grządki z bylinami i pas ziemi, na której
rosną bukszpany.
A, że rąk nie sposób domyć, no
trudno …
środa, 12 lipca 2017
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





























