środa, 27 stycznia 2016

Czy to już przedwiośnie?
Ogród, niczym suseł, śpi jeszcze snem głębokim. Szaro w nim i ponuro. Za to w lesie mozaika barw. Ciemne polany rozświetlają śnieżne wyspy i wysepki, spośród których wypływają strużki łączące się w ciemno granatowe strumyki. Kępy jaskrawo zielonego mchu upstrzone jesiennymi liśćmi dębu i rachitycznymi beżowo-brązowymi  grzybkami śmiało mogą konkurować z dywanami z Kowar. Leśne dukty najeżone są niebezpiecznymi jęzorami lodu, które niekiedy dotkliwie przypominają o ciążeniu ziemskim … .
Pełne wigoru dzięcioły rytmicznym stukotem dowodzą swej pracowitości. Sikorki w pędzie od karmnika do słoninki gubią pestki słonecznika, które niczym piegi  ożywiają biel lodowo śnieżnej skorupy zalegającej jeszcze na znacznej powierzchni podwórka.

Niebo z dnia na dzień gubi swoją ciemnogranatową srogość. W bladym jeszcze słońcu coraz częściej wygrzewają się koty, pewnie tak jak i ja, z niecierpliwością wypatrujące wiosny.  


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz