sobota, 18 kwietnia 2015

Za sprawą kilku krzewów róż - szczęśliwe jest serce moje
Na przekór piętrzącym się małym i większym kłopotom - moich prac w ogrodzie nie jest w stanie powstrzymać ani silny wiatr ani nawet zamieć pyłowa, która z powodu przesuszonej górnej warstwy gleby, co kilka minut przesłaniała świat żółto - burą kurtyną. Rzadkie pod naszą szerokością geograficzną zjawisko, uświadomiło mi, że nie chciałabym nigdy doświadczyć burzy piaskowej i nie dla mnie uroki pustyni … .
Większość bylin posadzonych jesienią przetrwało i wydają się być w dobrej kondycji. Systematycznie usuwam zielsko wokół nich, spulchniam ziemię, zasilam odżywkami, podlewam i czekam na ich pełny rozkwit, bo zwyczajnie nie mogę doczekać się wypełnienia luk między roślinami, a nie chcę utrudniać życia roślinkom poprzez za gęste ich sadzenie.
Pod murem posadziłam liatrę kłosową, powinna ładnie komponować się z wcześniej posadzonymi, a różowo kwitnącymi bylinkami, nabytymi w Kowalu od miłego pana, który niestety nie znał nazwy sprzedawanych roślin.
Za berberysem rosnącym tuż przy furtce posadziłam czosnek główkowaty i czosnek Ostrowskiego. Czosnki powinny od lipca do sierpnia kwitnąć różowymi kwiatami – pięknie komponując się z łubinami, jeżówkami, szałwią trójbarwną, czarnuszką damasceńską i penstemonem – żółwikiem.
Ponoć wszystko, co nas spotyka ma swój sens i cel. Wygląda więc na to, że ból pleców i niejako przymusowa przerwa w pracy doprowadziła mnie do rzadko odwiedzanego miejsca w ogrodzie – czyli na skarpę nad szosą. W plątaninie samosiejek akacji, pozostałości po uschniętych krzewach, pniach spróchniałych drzew, ku swojej olbrzymiej radości, odkryłam aż dziesięć krzewów róż. W skrajnie niesprzyjających warunkach, a przetrwały tak wiele lat zapomnienia.

Częściowo uschnięte ale z wyraźnymi odznakami chęci życia, z pięknie zazielonymi listkami na kilku pędach. Może uda mi się je w pełni ożywić i będą jak dawniej zachwycały swą urodą.   Może powolutku ale uda mi się przywrócić życiu i inne rośliny i mój ogród już niedługo będzie przypominał ogród tak bujnie kwitnący dzięki opiece mojej Mamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz