piątek, 28 sierpnia 2015

Przed podróżą do ... słoika
Po nalewce z morwy, mirabelkach z cynamonem przyszedł czas na pomidory, a więc ostatnia kąpiel w słonecznych promieniach i w drogę!



środa, 26 sierpnia 2015

Pod gwiazdami
Wieczorem, kiedy już jest czym oddychać, większość zaplanowanych prac wykonana, a resztka sił pozwala już tylko na minimalną aktywność, wychodzę na środek podwórka popodziwiać gwiazdy. Zapatrzona w bezkres - pozbywam się wszystkich męczących myśli, niepotrzebnych smuteczków, znużenia całodzienną walką o przetrwanie moich roślin.
Dzień uczy pokory, a noc wyciszenia … .

Czekam na kilkudniowy deszcz, po cichutku liczę na łaskawość aury i nie zaglądam do tej części ogrodu, w której żar poczynił największe spustoszenie. Pożegnałam się z marzeniami o ukwieconym ogrodzie, niech przetrwają chociaż krzewy … .