Przed
północą
Z
chmurami płyną marzenia…
dni
zbyt wolno mijają,
Święty
Franciszku z Asyżu,
wspomóż
mnie dziś smutną i zapłakaną,
i
miej jeszcze baczenie na wszystko,
co lata, fruwa, pełznie i skacze,
w
zapłacie wystrugam Ci przydrożną kapliczkę,
obsieję
ją maciejką, rezedą i macierzanką,
byś
otulony do snu kwiatów i ziół wonią,
nocą
księżycową chłonął Zawady mej ciszę,
i
wreszcie … od moich próśb odpoczął.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz