sobota, 11 maja 2019

Wczoraj, po tęczowym moście odeszła



środa, 1 maja 2019











Z nadzieją patrzę w niebo …
a tu nawet kropli …
Nie przesadzam, nie sieję – tylko podlewam, podlewam i ledwo zipię.
Deszcz ostatnio padał u mnie w połowie marca, przez dwa dni ( niecałe) i w połowie kwietnia raczył tylko pokropić. Beczki na wodę są coraz bardziej pękate, nie od deszczówki, a od śmiechu nad moją naiwnością (może głupotą) – bo niby dlaczego założyłam, że po ubiegłorocznej suszy, teraz kolej na deszczową wiosnę i takież lato.