środa, 26 kwietnia 2017

Lwi pazur kwietnia ...



poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Jak dobrze, że święta trwają tak krótko....
Pomimo złych prognoz nie było tak źle, świeciło słońce, można było łazić po lesie, odwiedzać zapomniane zakątki ogrodu, marzyc i planować. Świąteczna bezczynność nieźle dała mi w kość. Okazuje się, że najbardziej służy mi ciężka robota ...
Więc jutro - świtem - łopata w dłoń ..., no chyba, że zacznie padać zapowiadany śnieg ...









sobota, 15 kwietnia 2017

Obłoki pachną wiosną,
Wonieje ziemia świętem,
W powietrzu rannie, rośno …
Śpiew w sercu wniebowziętem …
Soczysta, mokra trawa
Źdźbeł czule ciałka suszy.
Wiatr zdrowy jak zabawa …
Śmiech w zachwyconej duszy …

/Leopold Staff/











wtorek, 11 kwietnia 2017

Psotny kwiecień
Wczoraj 21 stopni, piękny letni dzień, a dzisiaj zimno, wiatr szarpie koronami drzew, psy zwinięte w kłębki śpią - cicho posapując. Palę w piecu, czytam, leniuchuję.







sobota, 8 kwietnia 2017

Między deszczem a ... rozrzucaniem obornika ...











poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Czas śpiewającej duszy